Sejm uchwalił nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (druk sejmowy nr 2598) — potocznie nazywaną „lex szarlatan” — w dniu 3 lipca 2026 r., a po rozpatrzeniu czterech poprawek Senatu przyjął ją ostatecznie 31 lipca 2026 r. Ustawa nie weszła jednak w życie: w dniu 20 sierpnia 2026 r. Prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej (art. 122 ust. 3 Konstytucji RP).
Najważniejszą — i najbardziej przełomową — częścią nowelizacji miało być wprowadzenie do polskiego prawa zakazu praktyk pseudomedycznych oraz powierzenie Rzecznikowi Praw Pacjenta uprawnień do ich ścigania. Poniżej przedstawiamy, co zawiera ustawa oraz na czym polegają wątpliwości konstytucyjne.
Stan prawny na 21 sierpnia 2026 r.
Skąd potrzeba zmian?
Lekarze doskonale znają ten problem z codziennej praktyki: pacjent z nowotworem przez kilka miesięcy „leczył się” jodem, pacjent z boreliozą poddawał się biorezonansowi, dziecko z autyzmem objęto „holistycznym programem terapeutycznym” prowadzonym przez osobę bez żadnych kwalifikacji medycznych. Kiedy pacjent w końcu trafia do gabinetu lekarskiego, choroba jest bardziej zaawansowana, a leczenie — znacznie trudniejsze.
Do tej pory prawo dawało w takich sytuacjach bardzo ograniczone narzędzia. Jedyną ścieżką była odpowiedzialność karna — art. 58 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty przewiduje karę grzywny za bezprawne udzielanie świadczeń zdrowotnych. Postępowanie karne jest jednak powolne i trudne dowodowo, a Rzecznik Praw Pacjenta natomiast może działać wyłącznie wobec zarejestrowanych podmiotów leczniczych. Osoby oferujące usługi pseudomedyczne są poza systemem ochrony zdrowia i pozostają całkowicie poza jego zasięgiem.
Okręgowa Rada Lekarska Wielkopolskiej Izby Lekarskiej poparła rozwiązania zawarte w projekcie ustawy w stanowisku nr ORL-3/2026 podjętym w dniu 12 maja 2026 r. w sprawie praktyk pseudomedycznych, szarlatanerii oraz dezinformacji medycznej.
Czym jest praktyka pseudomedyczna — definicja ustawowa
Nowelizacja wprowadza definicję praktyki pseudomedycznej (art. 67zj). W brzmieniu uchwalonym — węższym niż w pierwotnym przedłożeniu rządowym — wyróżniono trzy typy takich praktyk, przy czym każdy z nich wymaga działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Typ pierwszy — udzielanie świadczeń zdrowotnych przez osobę nieuprawnioną, jeżeli stwarza to ryzyko. Chodzi o udzielanie świadczeń zdrowotnych przez osobę, która nie wykonuje zawodu medycznego, w sytuacji, gdy stwarza to ryzyko uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia albo śmierci człowieka. W toku prac parlamentarnych dodano właśnie tę przesłankę ryzyka — nie każde działanie osoby bez uprawnień jest zatem automatycznie praktyką pseudomedyczną.
Typ drugi — metody bez właściwości leczniczych oferowane z wprowadzeniem pacjenta w błąd. Obejmuje oferowanie lub stosowanie metod diagnostycznych lub leczniczych, które nie są świadczeniami zdrowotnymi, jeżeli pacjenta wprowadza się w błąd co do ich właściwości — w szczególności sugerując, że metoda zastępuje leczenie zgodne z aktualną wiedzą medyczną albo czyni leczenie konwencjonalne zbędnym. Ustawa szczególnie akcentuje kontekst: diagnostykę i leczenie małoletnich, chorób onkologicznych, ciężkich chorób nieuleczalnych oraz zaburzeń psychicznych. Jako przykłady uzasadnienie projektu wymieniało m.in. plazmoterapię, biorezonans, terapię jodem w chorobach onkologicznych, płyn Lugola w chorobach tarczycy, leczenie bezpłodności suplementami.
Typ trzeci — prowadzenie działalności leczniczej bez wpisu do rejestru. Wykonywanie działalności leczniczej bez uzyskania wymaganego wpisu do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą stanowi odrębną kategorię praktyki pseudomedycznej.
Dezinformacja medyczna — odrębny reżim, rejestr i przekierowanie domen
W uchwalonej ustawie dezinformacja medyczna podejmowana w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej została uregulowana odrębnie — z własną procedurą i własnym instrumentarium. Za dezinformację medyczną uznaje się publiczne rozpowszechnianie lub promowanie:
• metod diagnostycznych lub leczniczych niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną i zagrażających życiu lub zdrowiu,
• szkodliwości lub nieskuteczności metod zgodnych z aktualną wiedzą medyczną.
Ten drugi element oznacza, że ustawa chroni medycynę opartą na dowodach naukowych nie tylko przed promowaniem szarlatanerii, ale również przed zorganizowanymi, prowadzonymi dla zysku kampaniami dyskredytowania szczepień, chemioterapii, radioterapii czy innych metod uznanych i skutecznych.
Zakaz i konsekwencje — co mógłby zrobić Rzecznik?
Ustawa ustanawia wyraźny zakaz stosowania praktyk pseudomedycznych i powierza Rzecznikowi Praw Pacjenta prowadzenie postępowań w sprawach ich stosowania. Co kluczowe — kompetencja Rzecznika rozciągnęłaby się na każdą osobę fizyczną, prawną i jednostkę organizacyjną, niezależnie od tego, czy prowadzi działalność leczniczą. Znachor działający przez Internet, portal oferujący pseudodiagnostykę, firma sprzedająca „kurację” na nowotwory — wszyscy podlegaliby jurysdykcji Rzecznika.
W razie stwierdzenia praktyki pseudomedycznej Rzecznik wydaje decyzję, w której:
• nakazuje zaniechanie praktyki,
• wskazuje działania niezbędne do usunięcia skutków jej stosowania i wyznacza termin ich podjęcia,
• nadaje decyzji rygor natychmiastowej wykonalności — co oznacza, że podmiot musi zaprzestać działalności natychmiast, bez czekania na ostateczność decyzji,
• może nakazać publiczną publikację decyzji (w całości lub w części, w określonej formie i miejscu) na koszt podmiotu, który praktykę stosował. Nakazując publikację, Rzecznik uwzględnia m.in. szkodliwość i okoliczności praktyki, jej zasięg terytorialny, koszt publikacji, możliwości finansowe podmiotu oraz wcześniejsze naruszenia ustawy (to efekt poprawki Senatu).
Jeżeli podmiot zaprzestał praktyki przed wydaniem decyzji — co mogłoby prowadzić do bezkarności — Rzecznik i tak stwierdza fakt stosowania praktyki pseudomedycznej i może nakazać usunięcie jej skutków. Ciężar udowodnienia, że praktyka została zaniechana, spoczywa na podmiocie, nie na Rzeczniku.
Instrumenty szybkiej reakcji — ostrzeżenie publiczne i decyzja tymczasowa
Ustawa wyposaża Rzecznika w dwa dodatkowe narzędzia szczególnie ważne z perspektywy ochrony pacjentów, stosowane zarówno w postępowaniach w sprawie praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów, jak i praktyk pseudomedycznych.
Ostrzeżenie publiczne: jeżeli w toku postępowania zgromadzone informacje wskazują na uzasadnione podejrzenie stosowania praktyki zagrażającej życiu lub zdrowiu pacjentów, Rzecznik może — jeszcze przed zakończeniem postępowania — podać te informacje do publicznej wiadomości na swojej stronie internetowej. Pacjenci byliby zatem ostrzegani na bieżąco, bez czekania na ostateczną decyzję.
Decyzja tymczasowa: jeżeli uprawdopodobnione zostanie, że dalsze stosowanie zarzucanej praktyki może spowodować zagrożenie życia lub zdrowia pacjentów, Rzecznik może jeszcze w toku postępowania nakazać podmiotowi natychmiastowe zaprzestanie określonych działań. Decyzja taka jest natychmiast wykonalna i — w brzmieniu uchwalonym — wydawana na okres do jednego miesiąca.
Kary finansowe — ile groziłoby za pseudomedycynę?
Ustawa przewiduje kilka poziomów sankcji finansowych:
• do 1 000 000 zł — kara dla podmiotu stosującego praktykę pseudomedyczną lub praktykę naruszającą zbiorowe prawa pacjentów, w szczególności za niewykonanie decyzji Rzecznika. Kara może być nakładana wielokrotnie, przy czym kolejne postępowanie nie wcześniej niż po upływie 6 miesięcy od uzyskania ostateczności poprzedniej decyzji — aż do zaniechania praktyki i usunięcia jej skutków;
• do 100 000 zł — za uchylanie się od przekazania Rzecznikowi dokumentów lub informacji;
• do 20 000 zł — dla podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych za nieudzielenie wyjaśnień lub nieudostępnienie dokumentacji w terminie;
• do dwudziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia — kara osobista dla osoby pełniącej funkcję kierowniczą lub wchodzącej w skład organu zarządzającego, jeżeli umyślnie dopuściła do stosowania praktyki pseudomedycznej swoim działaniem lub zaniechaniem.
Co to oznacza dla lekarzy i lekarzy dentystów?
Dla środowiska lekarskiego ustawa ma przede wszystkim znaczenie praktyczne i symboliczne zarazem.
Praktyczne — bo po raz pierwszy prawo dałoby realne narzędzie do walki z pseudomedycyną poza ścieżką karną. Lekarz, który stwierdza, że jego pacjent jest ofiarą działalności pseudomedycznej, mógłby zawiadomić Rzecznika Praw Pacjenta o podejrzeniu stosowania zakazanej praktyki. Zawiadamiający nie stawałby się stroną postępowania (ustawa celowo zawęża krąg stron wyłącznie do podmiotu, wobec którego wszczęto postępowanie), ale Rzecznik byłby obowiązany poinformować go o sposobie rozpatrzenia zawiadomienia.
Symboliczne — bo ustawa po raz pierwszy w polskim prawie jednoznacznie i wprost stwierdza, że pseudomedycyna jest zakazana, szkodliwa i podlega sankcji administracyjnej ze strony dedykowanego organu państwowego. To zmiana jakościowa w podejściu ustawodawcy do ochrony pacjenta.
Należy przy tym zaznaczyć, że regulacje te mogłyby znaleźć zastosowanie również wobec lekarzy i lekarzy dentystów, którzy m.in. stosują metody leczenia nieznajdujące oparcia w evidence-based medicine, propagują takie metody „leczenia” albo wykonują działalność leczniczą bez uzyskania wpisu do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą.
Dlaczego ustawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego?
Prezydent uznał cel ustawy za słuszny, zakwestionował natomiast zastosowane środki. Najważniejsze zarzuty podniesione przy skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego:
• wykonalność kar i przekierowania domen jeszcze przed prawomocnym rozstrzygnięciem sądu — przedsiębiorca może ponieść nieodwracalne skutki, w tym utratę działalności, przed uzyskaniem kontroli sądowej;
• rozstrzyganie o dezinformacji medycznej jednoosobowo przez urzędnika, bez obligatoryjnego udziału niezależnych ekspertów medycznych;
• możliwe naruszenie wolności działalności gospodarczej i zasady proporcjonalności;
• zbyt szeroki zakres definicji — zdaniem Prezydenta obok osób realnie zagrażających pacjentom objęłaby ona także podmioty zajmujące się zielarstwem, zdrowym odżywianiem czy medycyną komplementarną.
Prezydent zapowiedział jednocześnie własną inicjatywę legislacyjną — projekt nowelizacji Kodeksu karnego wymierzony w oszustów medycznych. Z informacji dostępnych na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta RP wynika, że „inicjatywa Karola Nawrockiego to przede wszystkim chirurgiczne, precyzyjne uderzenie we wszystkich oszustów, we wszystkich tych, którzy żerują na ludzkiej krzywdzie. Jak dodał, to też pełna ochrona przedsiębiorców” .
Projekt prezydencki zakłada dodanie nowego art. 160a Kodeksu karnego w rozdziale XIX (Przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu) oraz rozszerzenie uprawnień Rzecznika Praw Pacjenta na postępowania karne.
Konstrukcja art. 160a k.k.
§ 1 — nakłanianie do zaniechania leczenia. Karalne jest nakłanianie do niepodjęcia albo zaprzestania zleconego postępowania leczniczego lub diagnostycznego, jeśli sprawca użył jednego z ośmiu sposobów: przemoc, groźba bezprawna, podstęp, nadużycie stosunku zależności, nadużycie zaufania, wykorzystanie przymusowego położenia, stanu bezradności albo szczególnej podatności wynikającej z wieku, stanu zdrowia lub zaburzeń psychicznych – jeżeli zgodnie z aktualną wiedzą medyczną niepodjęcie lub zaprzestanie tego postępowania może narazić osobę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Kara do 3 lat pozbawienia wolności.
§ 2 — nakłanianie do „praktyki”. Nakłanianie do zastosowania praktyki przedstawianej jako lecznicza/diagnostyczna — albo sposobami z § 1, albo przez wprowadzenie w błąd co do jej właściwości lub skutków zdrowotnych. Kara jak w § 1.
§ 3 — typ kwalifikowany podmiotowy: sprawca dopuszcza się czynu opisanego w § 1 lub 2 wobec małoletniego lub jego przedstawiciela ustawowego, osoby chorej onkologicznie, ciężko chorej, kobiety w ciąży. Kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
§ 4–6 — typy kwalifikowane przez następstwo: sam skutek decyzyjny (pacjent faktycznie zaniechał/zastosował praktykę) — kara od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności; ciężki uszczerbek na zdrowiu — kara od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności; śmierć — kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
§ 7 — klauzula. Nie popełnia przestępstwa ten, kto jedynie przedstawia informacje, opinie, oceny lub przekonania, o ile nie wprowadza umyślnie w błąd i nie stosuje sposobów z § 1.
W ramach ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta zaproponowano wprowadzenie zmianę art. 55 poprzez dodanie ust. 2: Rzecznik Praw Pacjenta, na swój wniosek, uzyskuje uprawnienia pokrzywdzonego w postępowaniu karnym o czyn z art. 160a Kodeksu karnego.
Co dalej z ustawa przekazaną do Trybunału Konstytucyjnego?
Kontrola prewencyjna wstrzymuje wejście ustawy w życie do czasu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego; ustawa pozostaje nieogłoszona w Dzienniku Ustaw. Jeżeli Trybunał orzeknie o zgodności ustawy z Konstytucją, Prezydent nie może odmówić jej podpisania. Jeżeli niezgodność dotyczyłaby wyłącznie poszczególnych przepisów nierozerwalnie niezwiązanych z całą ustawą, Prezydent może podpisać ustawę z pominięciem tych przepisów albo zwrócić ją Sejmowi w celu usunięcia niezgodności. Ustawa przewiduje wejście w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia — realny termin obowiązywania zależy więc od tego, jak szybko Trybunał rozpozna wniosek. Terminu tego dziś nie da się przewidzieć.
Do tego czasu stan prawny pozostaje niezmieniony: Rzecznik Praw Pacjenta nie ma kompetencji wobec podmiotów spoza systemu ochrony zdrowia, a jedynym instrumentem wobec osób udzielających świadczeń bez uprawnień pozostaje art. 58 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Będziemy informować o dalszym przebiegu sprawy.
r. pr. Wojciech Idaszak
dr n. pr. Magdalena Zamroczyńska
