Aral. Zdrowie i środowisko na skraju katastrofy

Historia jeziora Aralskiego to opowieść o skrajnościach – z jednej strony katastrofa, z drugiej – desperacki ratunek. Dla poznańskich naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza to poligon badawczy, na którym spotyka się ekologia i zdrowie publiczne.

 


Artykuł dr. hab. Piotra Rzymskiego z Zakładu Medycyny Środowiskowej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu z numeru 12/2025-01/2026 Biuletynu Informacyjnego Wielkopolskiej Izby Lekarskiej.


 

Na mapach z połowy XX w. jezioro Aralskie, z uwagi na rozmiary nazywane morzem, było błękitną plamą o powierzchni większej niż Litwa. Zajmując obszar ponad 67 tys. km² było czwartym co do wielkości jeziorem świata. Jego wody łagodziły klimat środkowej Azji, a sieć portów i przetwórni ryb dawała pracę dziesiątkom tysięcy ludzi. W Aralsku czy Muynaku żyły całe pokolenia rybaków, dla których Aral był centrum życia i tożsamości.

 

Potem przyszedł plan, który miał nakarmić imperium. W latach 60. XX w. Związek Radziecki zaczął przekształcać stepy Azji Środkowej w – wymagające ogromnych ilości wody – pola bawełny i ryżu. Wody dwóch potężnych rzek, Amu-Darii i Syr-Darii, wcześniej zasilających Aral, przekierowano setkami kanałów irygacyjnych na pola uprawne. W rezultacie z roku na rok coraz mniej wody docierało do jeziora. W ciągu kilku dekad powierzchnia jeziora zmniejszyła się o ponad 90 proc., poziom wody spadł o 20 m, a zasolenie wzrosło sześciokrotnie.

 

Wraz z rybami zniknęły całe ekosystemy. Dno jeziora zamieniło się w pustynię, z której wiatr zaczął unosić słony, toksyczny pył zawierający pozostałości pestycydów i związki metali ciężkich, które przez dekady przyjmowały wody zbiornika Docierał aż nad Tadżykistan i północne Indie, a lokalnie powodował chroniczne zapylenie, które odbijało się na zdrowiu mieszkańców regionu dawnego jeziora Aralskiego w postaci zwiększonej częstości chorób oddechowych, sercowo-naczyniowych i nowotworowych.

 

Na wyschniętym dnie jeziora pozostały rdzewiejące wraki statków, a miasta takie jak Aralsk zaczęły się wyludniać. Wraz z kryzysem środowiskowym przyszedł kryzys społeczny – bezrobocie, niedożywienie, zapaść opieki zdrowotnej. U kobiet odnotowywano wzrost liczby poronień i zaburzeń hormonalnych, u dzieci – częstsze choroby dróg oddechowych i zaburzenia rozwoju. W latach 90. historia jeziora Aralskiego była już powszechnie nazywana jedną z największych katastrof ekologicznych XX w.

 

Ocalona północ
Dopiero po rozpadzie ZSRR pojawiła się szansa na lokalne działania ratunkowe. W 2005 r. w północnym Kazachstanie ukończono, dzięki pożyczce Banku Światowego, zaporę Kokaral. Jej celem było i jest zatrzymanie wody w górnej części dawnego jeziora. Była to decyzja odważna, a zarazem symboliczna – ratowano choćby fragment ogromnego niegdyś jeziora. I udało się.

 

Dzięki tamie poziom wody w północnej części zbiornika podniósł się, a zasolenie spadło z 30 do 7 g/l. Powoli zaczęło odradzać się rybołówstwo, a w wodach ponownie pojawiły się sandacze i leszcze. Dla lokalnej, kazachskiej społeczności był to znak, że Aral – przynajmniej w części – może jeszcze żyć. Choć już nie na skalę znaną z przeszłości. Dziś na płytkiej tafli północnego jeziora pływają niewielkie łodzie z silnikami zaburtowymi, a port w Aralsku nadal stoi kilka kilometrów od linii brzegowej. Choć można odnieść wrażenie, że Aral jest miejscem, o którym świat zdążył zapomniał, pamiętają o nim niektórzy naukowcy – tacy jak my. Częściowa odnowa fragmentu ogromnego niegdyś akwenu rozbudziła naszą ciekawość i zrodziła pytania. Czy poprawa stanu środowiska przekłada się na poprawę stanu zdrowia ludzi? Czy można odwrócić dekady biologicznych i społecznych skutków degradacji? Odpowiedzi na te pytania poszukiwaliśmy podczas dwóch ekspedycji badawczych, podczas których prowadziliśmy pomiary i pobieraliśmy różnorodne próby, ale także w pracach innych autorów.

 

Aral na zdjęciach satelitarnych. Południowa część zamieniła się w pustynię i zasolone, płytkie wody. Część północna została uratowana dzięki budowie tamy Kokaral. Na zdjęciu z 1977 r.widoczna wyspa Odrodzenia, gdzie w czasach ZSRR funkcjonował ośrodek badań broni biologicznej. Źródło: Landsat; USGS.

 

Między poprawą środowiska a zdrowiem
Dane z ostatniej dekady wskazują, że mieszkańcy północnego Aralu nadal zmagają się z chorobami przewlekłymi o złożonym, wieloczynnikowym podłożu. Częstość nadciśnienia tętniczego, miażdżycy i choroby wieńcowej pozostaje tu istotnie wyższa niż w regionach nieobjętych katastrofą ekologiczną. W badaniach populacyjnych ryzyko rozwoju choroby wieńcowej w Aralsku było nawet kilkukrotnie większe niż w porównywalnych populacjach Kazachstanu. U kobiet nadal powszechna jest niedoczynność tarczycy, opóźnione dojrzewanie, wcześniejsza menopauza i zaburzenia płodności. Wśród mężczyzn częściej obserwuje się obniżoną liczbę i ruchliwość plemników oraz zaburzenia spermatogenezy.

 

Współczesnych problemów zdrowotnych obserwowanych w obszarze północnego Aralu nie można jednak wiązać wyłącznie z narażeniem na burze pyłowe. W rzeczywistości w ostatnich latach zjawisko to, w przeciwieństwie do południowej, wyschniętej części zbiornika, uległo znacznemu osłabieniu. W dolinie Syr-Darii pojawiają się odradzające się tereny podmokłe, a naturalna sukcesja roślinności – wspierana przez nasadzenia odpornych na suszę roślin saksaułowych – ogranicza erozję i unoszenie się pyłu z dawnego dna jeziora. Zmiana krajobrazu sprzyja lepszej jakości powietrza i łagodzi mikroklimat, co ma znaczenie także dla zdrowia mieszkańców. W rezultacie pomiary jakości powietrza pokazują obecnie, że stężenia pyłu zawieszonego nad północnym Aralem są niższe niż w wielu europejskich miastach zimą.
Coraz większą rolę odgrywają natomiast czynniki wtórne – niezbilansowana, uboga w owoce i warzywa dieta, niedobory mikroelementów (np. żelaza), ograniczony dostęp do opieki medycznej, niedostatki infrastruktury sanitarnej i utrzymujące się ubóstwo.

 

Choć Aralsk formalnie wciąż znajduje się w „strefie katastrofy ekologicznej”, większość jego mieszkańców deklaruje obecnie zadowolenie ze swojego zdrowia. To zjawisko znane z innych miejsc długotrwałych kryzysów – poczucie przystosowania, które maskuje rzeczywisty ciężar sytuacji. W Kazachstanie podobny mechanizm obserwowano również wśród ludności zamieszkującej okolice dawnego radzieckiego poligonu atomowego w Semipałatyńsku. Mimo świadomości życia na skażonym terenie, dominowało przekonanie o „biologicznym uodpornieniu”. Podobnie jak nad Aralem, ta adaptacja stała się psychologicznym sposobem na zachowanie poczucia normalności – nawet jeśli zdrowotne konsekwencje pozostały realne.

 

Zdjęcia z ekspedycji poznańskich badaczy nad północny Aral w 2018 i 2025 r. Pierwszy rząd od lewej: tama Kokaral; dawny port w Aralsku; osiadły na dnie zardzewiały kuter. Drugi rząd: Zhalanash – dawna wioska rybacka; typowe przydomowe wysypisko śmieci; drogi samochodowe po wyschniętym dnie jeziora. Trzeci rząd: takimi małymi łódkami łowi się obecnie na Aralu; badacze z Uniwersytety Medycznego w Poznaniu i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza podczas pobierania próbek z jeziora.

 

Kierunek: zdrowie i środowisko
Dalsza poprawa warunków życia i zdrowia populacyjnego w kazachskiej części Arala wymaga skoordynowanych działań. Niezbędne jest wzmocnienie lokalnej opieki zdrowotnej poprzez rozwój mobilnych zespołów medycznych, profilaktycznych badań przesiewowych w małych osadach oraz telemedycyny – zwłaszcza w dobie poprawy możliwości komunikacyjnych. Potrzebne jest również rozwijanie sieci utwardzonych dróg, by ograniczyć ruch po wyschniętym, wyboistym dnie jeziora. Istotne są działania na rzecz poprawy diety i bezpieczeństwa żywności dzięki programom edukacyjnym, rozwojowi lokalnych upraw i szklarni, promocji spożycia ryb i warzyw oraz suplementacji mikroelementów. Kluczowe znaczenie ma rozbudowa infrastruktury sanitarnej, by ograniczyć transmisję chorób jelitowych i pasożytniczych, a także rozwój gospodarki odpadowej pozwalającej wyeliminować przydomowe składowanie i spalanie śmieci. Ważne jest też prowadzenie działań edukacyjnych i zwiększanie zaangażowania społeczności poprzez szkolne programy o zdrowiu i środowisku oraz wsparcie dla nauczycieli i pielęgniarek środowiskowych, które mogą pełnić rolę lokalnych liderów zdrowia. Uzupełnieniem tych działań powinno być dalsze zalesianie dawnego dna jeziora i wspieranie sukcesji roślinności.

 

Jaka przyszłość czeka północny Aral i mieszkańców jego regionu? Nie wiadomo, bo wszystko zależy od gospodarowania wodami Syr-Darii. Rzeka ta w Kazachstanie wciąż jest intensywnie odwadniana w celu rozwoju rolnictwa, w tym produkcji ryżu. Wcześniej natomiast przepływa przez Kirgistan, Tadżykistan i Uzbekistan, gdzie również ma znaczenie gospodarcze. Ponadto w ostatnich latach coraz więcej mówi się o potencjalnym wydobywaniu złóż paliw kopalnych w regionie Arala. Czy ewentualny rozwój przemysłu ekstrakcyjnego – na pewno bardziej ekonomicznie atrakcyjnego niż rybołówstwo – oznaczałby zaniedbanie regeneracji północnej części jeziora? Aral pozostaje miejscem styku interesów gospodarczych i ekologicznych, degradacji i próby odbudowy, a także problemów zdrowia publicznego.

 

To też miejsce ważnej lekcji – przypomnienie, jak kruche są ekosystemy wobec ludzkiej ingerencji i jak trudno naprawić błędy popełnione w imię rzekomego postępu.

 

dr hab. Piotr Rzymski