Delegatura WIL w Lesznie w minioną niedzielę, 21 września, zabrała lekarzy i lekarzy dentystów na podróż w czasie śladami historii Leszna.
Najpierw Pani Małgorzata Gniazdowska, historyk sztuki z Muzeum Okręgowego w Lesznie, oprowadziła nas po aktualnej ekspozycji prezentującej dzieje Leszna – od momentu założenia miasta, legendy herbu i otrzymania praw magdeburskich w 1547 roku od króla Zygmunta Augusta (m.in. prawo handlu solą i trzy jarmarki w roku) po wyjątkowy rozwój miasta w XVII wieku, gdy do dotychczas tysięcznego miasta dotarła liczna grupa uchodźców z Czech, Moraw i Dolnego Śląska uciekających przed prześladowaniami religijnymi. Liczba mieszkańców powiększyła się do 15 tys. (Poznań liczył wtedy ok. 20 tys.). Rozwojowi miasta bardzo mądrze patronowali wszyscy przedstawiciele rodu Leszczyńskich, a potem Sułkowscy. Pamięć o sobie pozostawili w Lesznie chociażby Jan Amos Komensky, Jan Jonston, Jan Metzig, Jan Dekan, Anna Memorata. Nie zabrakło też opowieści o Marii Leszczyńskiej, kopciuszka na paryskim dworze – żonie Ludwika XV, najdłużej panującej królowej Francji oraz z czasów nam współczesnych – przypomnieliśmy Stanisława Grochowiaka.
Spacer po Lesznie we wrześniowym słońcu raz jeszcze potwierdził urodę naszego miasta. Piękny Ratusz, leszczyński rynek z kamienicami niezniszczonymi przez II wojnę światową, skwery i parki, dawne nazwy ulic, budynki – w których kiedyś mieściły się liczne w Lesznie restauracje i hotele pamiętające zapewne rauty i bale. Najbardziej ekskluzywna była „Esplenada” (później „Wielkopolanka”), gdzie grano muzykę na żywo, zwłaszcza jazz.
Wszystko opowiedziane przez zafascynowaną historią miasta Małgorzatą Gniazdowską pozostawiło nas jednak z apetytem na więcej. Do takiego sposobu spędzania wolnego czasu w niedzielne przedpołudnie zapewne jeszcze powrócimy, tym bardziej, że zainteresowanie naszą wycieczką po Lesznie było tak duże, że musieliśmy wprowadzić ograniczenia zapisów wielu jeszcze chętnych uczestników.
Przewodnicząca Delegatury WIL w Lesznie
Lidia Dymalska-Kubasik
