Szanowni Panowie, przez listopad, kolejny już raz, przechodzimy z… wąsami. Każdy, kto je zapuści, dołączy do wspierających miesiąc solidarności z mężczyznami zmagającymi się z nowotworami gruczołu krokowego oraz rakiem jąder.
Słowo movember powstało z połączenia dwóch wyrazów: moustache – wąsy oraz november – listopad. Określa ono kampanię społeczną, która zapoczątkowana została w Australii w 1999 roku i rozprzestrzeniła się niemal na cały świat. Movember 2025 to czas, w którym w wielu językach, także w polskim, mówi się o znaczeniu profilaktyki zapobiegającej nowotworom, o pierwszych objawach nowotworów dotykających mężczyzn, o diagnostyce i badaniach genetycznych.
Wąsy symbolizują gotowość do zmian, w tym przypadku w zakresie dbałości o zdrowie. – Idea kampanii Movember jest prosta – przez cały listopad mężczyźni zapuszczają wąsy, nie tylko na znak solidarności, ale również po to, aby wzbudzić ciekawość otoczenia oraz zapoczątkować dyskusję na temat profilaktyki oraz zachorowalności na nowotwory prostaty oraz jąder – tłumaczy Jarosław Gośliński, redaktor naczelny portalu onkologicznego Zwrotnik Raka. Rak jądra cechuje się dość dobrym rokowaniem. Liczy się jednak czas wykrycia choroby i szybkie rozpoczęcie terapii. Niestety, wciąż jeszcze zdarza się, że chory mężczyzna nie przyznaje się do obecności guza lub go bagatelizuje.
Celem akcji jest zatem przebicie się do świadomości mężczyzn, jak również ich bliskich, próba wytrącenia z natłoku codziennych spraw oraz przypomnienie, że najważniejsze jest zadbanie o własne zdrowie. O ile kampanie promujące profilaktykę nowotworów kobiecych (na czele z rakiem piersi) w pełni zaaklimatyzowały się w Polsce i na świecie, o tyle w przypadku nowotworów na które chorują mężczyźni, nadal mówi się o nich zbyt mało. A statystyki nie pozostawiają złudzeń.
Statystyczny mężczyzna, czytamy w „Poradniku Pacjenta: Profilaktyka to męska sprawa”, publikowanym na stronie internetowej Narodowego Funduszu Zdrowia, unika lekarza, częściej niż kobiety zaniedbuje swoje zdrowie. Zgłasza się do lekarza dopiero wtedy, gdy boli, zapomina o regularnych badaniach profilaktycznych.
„Za główną przyczynę złego stanu zdrowia uważamy stres i ogólne przemęczenie oraz choroby sercowo-naczyniowe (w tej grupie także nadciśnienie tętnicze i cukrzycę). U kardiologa przynajmniej raz w życiu było tylko 43 proc. z nas – mężczyzn. Do urologa, zwłaszcza jeśli nie mamy alarmujących objawów, też jest nam nie po drodze. Boimy się wykrycia nowotworu lub innej poważnej choroby (36 proc. mężczyzn), ale także wstydu i skrępowania, które łączą się z samym badaniem urologicznym (33 proc. mężczyzn).”
Organizatorzy kampanii w Polsce przypominają i przestrzegają: codziennie średnio 48 mężczyzn dowiaduje się, że ma raka prostaty. „Im wcześniej wykryta choroba, tym większa szansa na jej wyleczenie. Profilaktyka to nie słabość, to broń. Czas ma duże znaczenie nie tylko w przypadku chorób nowotworowych. Dzięki badaniom profilaktycznym możesz uniknąć wielu schorzeń, w tym raka jądra, prostaty, jelita grubego, cukrzycy czy zakrzepicy. Regularne badania to najlepsza polisa na życie.”
„Im wcześniej wykryta choroba, tym większa szansa na jej wyleczenie. Profilaktyka to nie słabość – to broń. Czas ma duże znaczenie nie tylko w przypadku chorób nowotworowych. Dzięki badaniom profilaktycznym możesz uniknąć wielu schorzeń, w tym raka jądra, prostaty, jelita grubego, cukrzycy czy zakrzepicy. Regularne badania to najlepsza polisa na życie.”
Nowotworom, które spotykają mężczyzn na całym świecie przynajmniej w 1/3 przypadków można zapobiec, zmieniając styl życia, nawyki i badając się profilaktycznie.
Szanowni Panowie, nie musimy od razu biec maratonu. Zacznijmy od tych małych kroków:
• odżywiaj się zdrowiej – sprawdź bezpłatne plany żywieniowych na portalu Diety NFZ,
• bądź aktywny – ćwicz, jak lubisz i unikaj siedzącego trybu życia,
• rzuć palenie i ogranicz alkohol,
• wykonuj samobadanie jąder i prącia,
• badaj się – raz w roku zrób m. in. morfologię, badanie ogólne moczu czy lipidogram,
• po 40. roku życia – obowiązkowo kontroluj prostatę,
• po 60 roku życia – raz w roku zrób USG jamy brzusznej, aby ocenić m. in. nerki i pęcherz moczowy.
Andrzej Piechocki
