Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia w dniu 7 listopada Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy przedstawiło raport o warunkach pracy lekarzy na specjalizacji psychiatrycznej. W posiedzeniu udział wziął także wiceprezes ORL WIL, lek. Marcin Karolewski.
Po zapoznaniu się z treścią raportu, opublikowanego na początku października, Okręgowa Rada Lekarska Wielkopolskiej Izby Lekarskiej podjęła stanowisko w sprawie. ORL WIL uznało uzyskane wyniki za wysoce niepokojące i jednoznacznie wskazujące na poważne problemy systemowe, mające bezpośredni wpływ nie tylko na bezpieczeństwo lekarzy odbywających szkolenie specjalizacyjne, ale także na odpowiednią jakość świadczeń opieki zdrowotnej i bezpieczeństwo opieki psychiatrycznej udzielanej pacjentom. Pełna treść stanowiska: Stanowisko ORL-2/2025.
– Ten raport ma na celu wskazać i rozwiązać problem, którym jest zagrożenie pacjentów na dyżurach całodobowych psychiatrii i ich systemową dyskryminację – powiedział przewodniczący Porozumienia Rezydentów Sebastian Goncerz, przedstawiając rekomendacje opracowane na podstawie wniosków z raportu.
– Przyszedłem tu żeby wesprzeć moich kolegów psychiatrów, bo widzę co się dzieje na moim oddziale – codziennie przyjmujemy pacjentów z oddziałów psychiatrycznych, którzy są w stanie zagrożenia życia, z obrzękiem płuc, z zaostrzeniem POChP, z cukrzycą – zabrał głos lek. Marcin Karolewski, wiceprezes ORL WIL, kierownik Oddziału Wewnętrznego Psychosomatycznego WSDNIPC „Dziekanka” w Gnieźnie. – Jeżeli taki pacjent natychmiast nie trafi na oddział internistyczny pod respirator, nie ma żadnych szans na przeżycie. Nawet jeżeli koledzy z oddziału psychiatrycznego zreanimują takiego pacjenta, to mogą tylko patrzeć, jak on po prostu umiera. Mam telefony z całej Polski, bo jesteśmy jedynym oddziałem internistycznym w szpitalu psychiatrycznym: czy weźmiecie pacjenta majaczącego po operacji kardiochirurgicznej, czy weźmiecie cukrzyka ze schizofrenią. My sobie nie zdajemy sprawy z tego, kto tak naprawdę leży w dużych szpitalach psychiatrycznych. To nie są piękni i młodzi pacjenci, którzy za dużo grali na komórce czy mają lekkie zaburzenia depresyjne. To są ciężko schorowani starsi pacjenci po wielu udarach, psychotyczni, których nikt nie potrafi ustawić, bo oni po prostu już nie reagują na leki, nawet te najnowocześniejsze – podsumował wiceprezes ORL WIL.
Lek. Marcin Karolewski zwrócił także uwagę na duży problem na niedofinansowaniem szpitali psychiatrycznych: kiedy szpital zatrudniający 800 osób ma kontrakt na poziomie szpitala powiatowego, to nikogo nie powinna dziwić trudna sytuacja samego szpitala, jak i jego pacjentów. – Nie patrzcie państwo na liczbę łóżek w tych szpitalach, patrzcie na liczbę pacjentów, którzy tam leżą i których nikt nie chce. Nie chce ich rodzina, nie chce społeczeństwo, to są dzieci gorszego Boga – zakończył.
Mamy olbrzymi problem systemowy z psychiatrią szpitalną – to jak mówią lekarze główny wniosek, który nasuwa się po posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia.
– Chciałabym dbać o work life balance moich pacjentów, tylko zastanawiam się, kiedy znajdę swój własny, jeżeli system wymaga ode mnie minimum 200 godzin pracy, w czasie których na dyżurze zajmuję się minimum 300 osobami, nie mam wyznaczonego pomieszczenia, w którym powinnam przebywać, pogryzły mnie pluskwy, nie mam dostępu do toalety i muszę zadecydować, będąc w gigantycznym dyskomforcie psychofizycznym, któremu pacjentowi pomóc najpierw – tej 20-kilkuletniej młodej osobie, która przeżywa bardzo duże emocje po jakimś trudnym wydarzeniu w swoim życiu i właśnie powiedziała paniom pielęgniarkom, że ma myśli samobójcze, czy powinnam jednak mimo wszystko zostać przy tym pacjencie, który przed chwilą przeszedł napad padaczkowy i wymaga ścisłego monitoringu. To jest nieludzkie wobec pacjentów, wobec mnie, wobec pielęgniarek, które też ponoszą za to odpowiedzialność – powiedziała lek. Anna Bazydło, członkini Porozumienia Rezydentów OZZL.
– Psychiatria w wielu miejscach w Polsce to wciąż psychiatria XIX-wieczna – podsumował lek. Robert Madejek przewodniczący oddziału terenowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy przy szpitalu w Tworkach. – Chcielibyśmy bardzo leczyć, ale chcielibyśmy mieć warunki do tego leczenia. Bardzo doceniamy ambitne plany dotyczące pilotażu centrów zdrowia psychicznego, ale w wielu szpitalach monospecjalistycznych nawet nie ma wyodrębnionego dyżuru dla centrum zdrowia psychicznego, więc ta cała idea upada. Ponadto w wielu szpitalach monospecjalistycznych często na dyżurze nie ma chociażby lekarza specjalisty psychiatry w szpitalach, w których jest ponad 600 pacjentów.
Całe posiedzenie Komisji Zdrowia można obejrzeć i odsłuchać tutaj: https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/transmisje.xsp?unid=7666C15A3DA29B6EC1258D32005069C4#
